Czego chcieć więcej na weekend, jak nie dobrej książki? Co prawda,
zaczęłam ją czytać już dość dawno, ale dopiero teraz znalazłam chwilę, by ją
dokończyć. „Chwila szczęścia” autorstwa Federico Moccia to idealna historia
miłosna na słoneczny weekend.

„Miłość składa się właśnie z takich drobiazgów,
czasami pozbawionych sensu, które wzbudzają śmiech lub niedowierzanie, a w
danej chwili są dla nas najpiękniejsze. Miłość to te z pozoru nic nieznaczące
wiadomości, które jednak mówią wszystko, i kiedy dostajesz je codziennie, nie
zwracasz na nie uwagi, ale kiedy zaczyna ci ich brakować, stają się obsesją.”
Federico Moccia chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Ale, gdyby
ktoś miał wątpliwości – to właśnie on napisał „Trzy metry nad niebem” i kontynuację
tej książki, czyli „Tylko ciebie chcę” – powieści, do których zostały nakręcone
jedne z lepszych ekranizacji komedii romantycznych. Chociaż przyznam się, że
gdy sięgnęłam po książkę „Chwila szczęścia” od razu nie skojarzyłam, że to
naprawdę ten sam autor – jeden z najbardziej rozpoznawanych włoskich pisarzy.
„Chwila szczęścia” to pierwsza
powieść tego autora, którą miałam okazję przeczytać i przyznam się, że jest mi
trochę głupio z tego powodu. Moccia pisze lekko i ciekawie; nie przynudza na
każdym kroku, pisząc o tym samym, tylko stale wprowadza nowe wątki. Aż ciśnie
się na usta, żeby okrzyknąć go włoskim Sparksem, choć jego historie miłosne są
bardziej dramatyczne i trochę mniej romantyczne.
„Straciłem coś i to spowodowało, że przestałem marzyć,
a jednego jestem pewien: bez marzeń nigdzie nie dojdziesz.”
Gdy dowiedziałam, że dwie
bohaterki powieści Federico Moccia to Polski, od razu niesamowicie się
ucieszyłam. Chociaż pojawiają się one dopiero w połowie książki, wcale nie są
postaciami epizodycznymi. Wręcz przeciwnie! Nicco, który po rozstaniu ze swoją
dziewczyną przeżywa trudne chwile, znajdzie wspaniały kontakt z Ania. W czasie
jej pobytu we Włoszech, spędzą wspólnie wiele czasu razem. Szczególnie
zachwyciło mnie, jak pięknie autor udowodnił w swojej książce, że nie ma barier
językowych. Dzięki tej powieści możemy mieć wrażenie, że coś takiego w ogóle
nie istnieje. Turystki, Ania i Paulina, bez większego problemu dogadują się z Włochami
Nicco i jego przyjacielem Grubym.
Ogólnie cała książka „Chwila
szczęścia” zrobiła na mnie całkiem dobre wrażenie. Szczególnie wzruszające były
w niej opisy tego, co przeżywał główny bohater. Cała powieść opisana jest z perspektywy
Nicco i to właśnie on, w niezwykle poruszający sposób, opowiada o swoim
rozstaniu z dziewczyną, o miłości do zmarłego ojca, o przyjaźni z Grubym oraz o
relacji z nowo poznaną Ania. Wydaje się, że to normalne, że takie fragmenty
robią na mnie wrażenie, ale chyba nie każdy autor potrafiłby opisać je w taki
piękny sposób jak zrobił to Federico Moccia. Zdecydowanie jestem zachwycona i poleciłabym
tę książkę każdemu.
„Czasami jesteśmy tacy roztargnieni, że kolejny dzień
nie wydaje nam się szczególnie ważki. Tymczasem codziennie może wydarzyć się
coś, co odmieni nasze życie, codziennie może być ten nowy dzień.”
A Wy czytaliście ją? Jak Wam się podoba? A
może czytaliście coś innego tego autora?
Czekam na Wasze komentarze,
Sia
Z książką się nie spotkałam, ale fabuła brzmi bardzo ciekawie :) Z autorem też spotykam się pierwszy raz więc nie polecę nic nowego. ;) Jest tyle fajnych i ciekawych książek do przeczytania, a czasu tak mało :)
OdpowiedzUsuńMam książkę "Wybacz, ale będę Ci mówiła skarbie" tego autora na półce, ale jeszcze nie zdążyłam po nią sięgnąć ;). Muszę koniecznie nadrobić!
OdpowiedzUsuńFabuła bardzo mi się podoba, zapiszę sobie tytuł :)
OdpowiedzUsuńWidziałam ją na półce mojej siostry i kiedyś z pewnością ją podkradnę ;) Ale myślę, że bliżej lata. Wtedy mam większą ochotę na romanse.
OdpowiedzUsuńDobry pomysł. Okładka nawet taka trochę wakacyjna :)
UsuńNie była taka zła, ale nie byłam jakoś specjalnie usatysfakcjonowana tą książką.
OdpowiedzUsuńwiele słyszałam o tym autorze, ale jeszcze nie dane mi było przeczytać żadnej jego książki :<
OdpowiedzUsuńA tej książki jeszcze nie czytałam :) Kilka innych tak i podobały mi się. Muszę po nią sięgnąć :)
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie :) Czytając Twoją recenzję już się wciągnęłam ;) :)
OdpowiedzUsuń