![]() |
źródło |
Dzisiaj, o godzinie 18., na krakowskich Błoniach,
oficjalnie rozpoczęliśmy 31. Światowe Dni Młodzieży. Mszę św. otwierającą Spotkanie
koncelebrował metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. W wydarzeniu
wzięło udział kilkadziesiąt milionów młodych z całego świata!
„Gdzie dziś jesteśmy?”
Już
od przeszło tygodnia na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa zjeżdżają się młodzi
z całego świata, z różnych krajów, miast, wiosek. Wszyscy uśmiechnięci, pełni
entuzjazmu i pozytywnie nastawieni względem siebie. I wszystkich przyciągnęło
tutaj jedno – Miłosierdzie Boże. Młodzi, odpowiadając na zaproszenie nie tylko
papieża Franciszka, ale i samego Zbawiciela, przyjeżdżają do Polski, by
wspólnie ze swoimi rówieśnikami dzielić się swoją wiarą, miłością i nadzieją
życia wiecznego. Przedstawiciele „młodego Kościoła” odważnie pokazują wszystkim
pokoleniom i całemu światu, jak będąc chrześcijanami można być prawdziwymi,
radosnymi świadkami Jezusa Chrystusa.
Deszcz?
Uśmiechu
z ich twarzy nie zmył nawet deszcz i nie przysłoniły chmury. Burza, która
przeszła nad Krakowem przed samą Mszą świętą, zdaje się, że tylko dodała młodym
energii. W kolorowych płaszczach przeciwdeszczowych, w barwach ŚDM, ulicami
Krakowa, przedstawiciele 187 państw świata, dumnie przeszli na Błonia, gdzie
uczestniczyli w ceremonii otwarcia ŚDM.
Symbole ŚDM
Nie
mogło zabraknąć również symboli Światowych Dni Młodzieży: krzyża i ikony Matki Bożej Wybawicielki
Ludu Rzymskiego, które przed ołtarz przynieśli pielgrzymi z Brazylii. Pojawiły
się na Błoniach także relikwie św. Jana Pawła II i św. Faustyny oraz „Ogień
Miłosierdzia”, odpalony od iskry nieustannie płonącej w Sanktuarium Bożego
Miłosierdzia w Łagiewnikach.
„Czy miłujesz mnie bardziej?”
W
Ewangelii czytanej podczas Mszy św. młodzi usłyszeli właśnie to pytanie,
skierowane przez zmartwychwstałego Jezusa do apostoła Piotra. Dzisiaj także sami młodzi w Krakowie mogą usłyszeć to wezwanie Jezusa do większej miłości i ufności
w Boże Miłosierdzie. Kard. Stanisław Dziwisz, podczas swojej homilii, zachęcał
wszystkich, aby podczas tych Dni wsłuchali się w słowa biskupów oraz papieża Franciszka, które mogą
pomóc odkryć swoje powołanie kapłańskie, zakonne, odnaleźć w życiu sens lub po
prostu podjąć ważne postanowienia poprawy, wyznaczyć nowe, odważne cele, które przyczyną się do
rozwoju duchowego. „Z
czym wrócimy? Lepiej nie uprzedzać odpowiedzi na to pytanie. Ale podejmijmy
wyzwanie. Dzielmy się w tych dniach tym, co mamy najcenniejsze. Dzielmy się
naszą wiarą, naszymi doświadczeniami, naszymi nadziejami.” – powiedział kard.
Dziwisz podczas homilii.
„Na spotkanie z Jezusem w tych dniach przychodzimy z
osobistymi doświadczeniami przeżywania Ewangelii w naszym niełatwym świecie.”
Na
ŚDM przyjechała nie tylko młodzież z całego świata, z wiosek czy wsi, młodzież,
której życie dla wielu wydaje się beztroskie. Na ŚDM przyjechały także osoby,
które nie zawsze mają w życiu łatwo. W niektórych państwach panuje terroryzm, w
innych głód, wojny, prześladowania na tle religijnym, przemoc… Metropolita
krakowski zachęca wszystkich, by nie zapominali o tych osobach, by nie było w
naszym świecie egoizmu, przemocy i niesprawiedliwości względem drugiego
człowieka.
Oczekiwanie na papieża Franciszka
Teraz
pozostaje nam już chyba tylko jedno – oczekiwanie jutrzejszego przyjazdu
papieża do Polski. Franciszek już o godz. 16. pojawi się na lotnisku w
Krakowie, skąd uda się na Wawel, a o godz. 17.40 spotka się z prezydentem RP
oraz biskupami polskimi.
To będzie wielkie wydarzenie dla Polski.
Rozpoczęcie było udane, miejmy nadzieje, że i całe przedsięwzięcie przyniesie
wiele korzyści duchowych wszystkim uczestnikom ŚDM. A my – jak prosi nas papież Franciszek – módlmy się o jego udaną podróż do
naszego kraju oraz za wszystkich uczestników ŚDM (także tych, którzy łączą się
z Krakowem duchowo, poprzez radioodbiorniki, internet i telewizje).
SIA
Ależ to musiało być dla wszystkich przeżycie. I jest nadal. Super!
OdpowiedzUsuń