Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

wtorek, 20 sierpnia 2019

A w konopiach strach



Marihuana. Właściwie większość osób mówi o niej źle: że jest uzależniająca, że jest narkotykiem i musi być szkodliwa. Korzystając z tych ogólnych przesłanek – które notabene zostały celowo wypromowane przez jej przeciwników, tuszując przy okazji fakty i dowody naukowe, potwierdzające skuteczność marihuany, m.in. w leczeniu bólu – doprowadzono do delegalizacji marihuany, chciano całkowicie zakazać jej stosowania…

Z czasem marihuana zaczęła ponownie być stosowana w medycynie, jednak w niektórych społeczeństwach nadal budzi lęki i nadal mity na jej temat są bardziej przekonywujące, niż dowody naukowe, które potwierdzają jej skuteczność i wykluczają przesadną szkodliwość. Jednak, aby w pełni zrozumieć ten temat warto posłuchać opinii eksperta. A taką okazję dał nam prof. Jerzy Vetulani, udzielając wywiadu redaktorce Marii Mazurek, który został wydany drukiem w książce pt. „A w konopiach strach”.

Oprócz wiedzy na temat marihuany, profesor Jerzy Vetulani wyjaśnia czytelnikowi, czym ogólnie są uzależnienia chemiczne, fizyczne czy behawioralne, psychiczne; przedstawia najbardziej popularne addyktogeny oraz ich wpływ na mózg, procesy poznawcze czy zachowanie człowieka. Stawia hipotezę, że „Zło tkwi w nas, a nie w substancji”. Bo to nasz mózg decyduje, czy od danej substancji uzależnimy się czy nie. Jako uzasadnienie tego twierdzenia, przywołuje badania, w których pacjentka przyjmowała sól fizjologiczną, będąc przekonaną, że przyjmuje morfinę. Po odstawieniu tej soli, wystąpiły u niej objawy abstynencyjne. Jak to możliwe? Po prostu jej mózg „wyobraził sobie”, uwierzył, że naprawdę przyjmuje morfinę. Właśnie tak działa „efekt placebo”.

***

Uważam, że książka ta jest dobrym informatorem, jeżeli chodzi o uzależnienia, najpopularniejsze narkotyki, ich szkodliwość oraz „zalety” z przyjmowania. Gdyby była to książka „typowo-naukowa”, to pewnie bym jej nie przeczytała. Profesor Vetulani posiadał jednak umiejętność przekazywania wiedzy naukowej w sposób prosty i zrozumiały dla większości ludzi. Dlatego, nawet jeśli ktoś nie ma jakiejś szerokiej wiedzy na temat uzależnień, narkotyków czy neuroprzekaźników, nie musi się martwić, profesor Jerzy Vetulani wszystko mu wytłumaczy. Zdecydowanie warto przeczytać.

1 komentarz:

  1. No właśnie, ta dyskusja o legalizacji marihuany jest chyba wciąż żywa. Osobiście uważam, że powinna być jak najbardziej dopuszczalna w medycynie. A co do uzależnień... to fakt, człowiek od wszystkiego może się uzależnić. Nawet od zakupów :D.

    OdpowiedzUsuń