Jedni w nie wierzą i naprawdę ufają, że one zawsze pomagają,
inni natomiast traktują je z rezerwą albo w ogóle uważają, że one nie istnieją.
Często słyszymy, gdy ktoś mówi o jakiejś osobie: „Nad nim na pewno czuwa jego
Anioł Stróż”. Niewielu jednak głębiej zastanawia się, jaka jest rola tych
„tajemniczych stworzeń”, które choć są, to jednak często o nich zapominamy, nie
myślimy, że one są w stanie nam pomóc w trudnych chwilach; bo przecież to „tylko Anioły”.

Motyw anioła w swoim debiutanckim filmie „Piąte: nie odchodź” wykorzystała Katarzyna Jungowska. Chociaż anioł z jej
filmu jest raczej mało podobny do tych prawdziwych Aniołów Stróżów, to jednak
fabuła filmu zachęca widza do tego, by choć przez chwilę pomyśleć o tym, jaką
rolę mają w naszym życiu Anioły; czy, tak jak Roma z filmu,
wierzymy w nie, czy jesteśmy bardziej tak jak jej ojciec – całkowicie zaprzeczamy
ich istnieniu?
Roma jest pełną pasji nastolatką; sporo czasu poświęca
tańcu, który jest dla niej bardzo ważny, oprócz tego w wolnych chwilach gra na
skrzypcach. Jednak, jak większość nastolatek, ma spore problemy z rodziną. Mama
dziewczyny nie żyje, a jej ojciec nie poświęca jej wystarczająco dużo czasu;
bardziej pochłonięty jest pracą i więcej czasu spędza z kochanką niż z własną
córką.
Pewnego razu dziewczyna w drodze do szkoły zauważa „tajemniczego
mężczyznę”, który jakby ją śledził. Z czasem okaże się jednak, że nie jest on
nikim złym, a wręcz przeciwnie – to jest jej „osobisty opiekun”, Anioł Stróż.
On pomoże jej, ale Roma, chcąc mu się odwdzięczyć, także pomoże jemu… I, jak
później się okaże, oboje mają ze sobą wiele wspólnego, jakby wzajemnie na siebie
oddziaływali. Ale ciężko jest to
wytłumaczyć, najlepiej samemu obejrzeć i przekonać się o czym mówię.
![]() |
źródło |
Wydaje mi się, że motyw anioła dość rzadko pojawia się w
polskich produkcjach. Jedyny film, a właściwie serię filmów, jakie oglądałam, w
których występował „tajemniczy pomocnik”, były to filmy Krzysztofa Kieślowskiego z cyklu Dekalog. Dlatego, można powiedzieć, że
raczej niechętnie polscy twórcy wykorzystują takie nadprzyrodzone istoty jak Anioły
w swoich filmach. Chociaż ogólnie czasami ten wątek przewija się w filmach;
teraz np. przypomina mi się z motywem anioła film: „Nostalgia anioła”, na
podstawie powieści Alice Sebold.
Być może, film ten jest dość mało pomocny w zrozumieniu,
kim są aniołowie, jednak uznałam, że ta niewielka wzmianka o nich, jest dobrym
pretekstem, by powstał właśnie taki wpis. W dzisiejszych czasach coraz częściej
zapominamy o tych niebiańskich duchach, a przecież one tak często nam pomagają.
(A może to nie my o nich zapominamy, to one same nie chcą być szczególnie
wyróżniane?) Mimo wszystko warto choć trochę o nich wiedzieć. Także pierwszą
modlitwą, której w dzieciństwie uczą nas dziadkowie lub babcie, przeważnie, jest właśnie
modlitwa do Anioła Stróża, o której w dorosłym życiu tak łatwo zapominamy (Może
wydaje nam się, że z niej wyrośliśmy albo myślimy, że nie mamy na nią czasu?
Błahe powody, ale człowiek zawsze coś wymyśli).
„Aniołowie spełniają zwyczajne misje
i są ludziom najbardziej bliscy. Są naszymi wiernymi druhami i przyjaciółmi,
opiekują się nami pośród niebezpieczeństw, przekazują oświecenie i mądrość oraz
towarzyszą od momentu narodzin aż do śmierci. Z ich szeregów rekrutują się
aniołowie stróżowie. Jak głosi Psalmista: „bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach. Na rękach będą cię nosili, abyś
nie uraził swej stopy o kamień” (Ps 91, 11-12).” *
![]() |
źródło |
Myślę, że powyższy cytat już trochę wyjaśnia, jednak o
Aniołach można by mówić dużo, dużo więcej. Jak czytałam ostatnio w świadectwie
młodej dziewczyny: anioły mogą nas budzić rano, mogą nam pomagać w znajdowaniu
zagubionych rzeczy, ratują nas w niebezpieczeństwach. Zważywszy na przytoczone „korzyści”,
jakie może przynieść nam nasz Anioł Stróż chyba nikt nie zaprzeczy, że warto
się z nim zaprzyjaźnić.
Mnie tematyka aniołów zawsze bardzo interesowała, jednak
teraz, po tym filmie, chyba jeszcze chętniej obejrzę kolejny filmu lub przeczytam jakiejś książki z motywem anioła. Z książek koleżanka
poleciła mi kiedyś książkę Doroty Terakowskiej „Tam, gdzie spadają anioły”, a z filmów,
których jeszcze nie oglądałam przypominam sobie tylko „Nostalgię anioła”…
Niestety z tego, co kojarzę, obie te pozycje zawierają w sobie dość sporą dawkę
fantasy, czyli coś czego nie lubię najbardziej… No, ale może „przeszukam cały internet”
i znajdę coś ciekawszego ;)
Jakie
jest Wasze zdanie na temat Aniołów Stróżów? Czytaliście coś kiedyś o nich? Oglądaliście,
któryś z wymienionych filmów lub może czytaliście te przytoczone przeze mnie książki?
Czekam na Wasze
komentarze,
eSia.
Książkę Terakowskiej czytałam, i bardzo gorąco polecam :)
OdpowiedzUsuńMoja bratowa też poleca, więc może się skuszę :)
UsuńFilm widziałam, bardzo dobry
OdpowiedzUsuń