Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

piątek, 4 grudnia 2015

Mary Kubica - "Zajmę się tobą"


Problem ubóstwa, analfabetyzmu, bezdomności to bardzo poważne problemy, szczególnie widoczne są one w Chicago. Wie o tym doskonale jedna z bohaterek książki „Zajmę się tobą”, Heidi. Heidi pracuje z różnymi osobami (imigrantami, uchodźcami), które nie znają języka angielskiego, uczy je czytać i pisać, by miały chociaż minimalne szanse przystosować się do nowego otoczenia, znaleźć pracę i nie czuć się odizolowanym. Kobieta jest bardzo wrażliwa na krzywdę drugiego człowieka, dlatego, gdy na stacji pociągów widzi samotną i brudną młodą dziewczynę z niemowlęciem na rękach, od razu ogarnia ją żal i współczucie dla tej dziewczyny. Dlatego, by trochę pomóc nastolatce, postanawia wziąć ją do siebie do domu, pozwala jej się umyć i przez pewien czas wspólnie ze nią i jej rodziną zamieszkać. Jednak, zanim Heidi wpuszcza ją do swojego mieszkania, niewiele o niej wie, nie zna całej przeszłości młodej Willow.



Przyznam szczerze, że gdy przeczytałam pierwsze 100 stron tej książki nie byłam specjalnie zachwycona. Książka do tego momentu właściwie się rozkręcała. Jednak, po przeczytaniu tych początkowych „scen wstępnych” akcja zaczynała się błyskawicznie rozwijać i właściwie od tej chwili, nie byłam wstanie oderwać się od czytania, byłam niesamowicie ciekawa każdego kolejnego wydarzenia.


Ktoś, kto czytając opis książki, będzie spodziewał się nudnej opowieści o Willow, młodej mamie i Heidi, która postanawia wziąć ją pod swój dach, porządnie się rozczaruje. Już sama okładka zapowiada, że książka nie będzie żadną jednolitą historią lecz raczej opowieścią pełną tajemnicy, w której do samego końca, do ostatniej strony nie znamy całej prawy o bohaterach. A wszystko potwierdza zakończenie, którego nikt nie jest w stanie się spodziewać.

Nie sposób również ukryć, że książka ma dość sporo podobieństw do bestsellerowej „Dziewczyny z pociągu”. Po pierwsze, książka „Zajmę się tobą” także jest napisana z perspektywy trzech osób (Heidi, Willow i Chrisa, męża Heidi). Po drugie, dość sporo scen ukazuje nam Willow, która podróżuje pociągiem, a także, Heidi po raz pierwszy dostrzega ją właśnie na stacji kolejowej. Thriller Mary Kubicy, choć nie jest tak rozpowszechniony jak znana wszystkim „Dziewczyna z pociągu” jest z pewnością warty również wiele uwagi i trzeba się z nim zapoznać.


„Zajmę się tobą” to książka, która, po jej przeczytaniu, wywołała u mnie niemały szok. Zaskoczyła mnie swoim zakończeniem i przekonała, że nikomu nie można ufać, jeżeli nie zna się o nim całej prawdy; nawet komuś, kto wydaje się być godzien zaufania. Nigdy nie możemy być pewni, co kryje się we wnętrzu drugiego człowieka, nie możemy być także pewni tego, jaką tajemnicę skrywa ta książka.


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Harper Collins

8 komentarzy:

  1. to prawda nigdy do końca nie wiemy co kryje sie w drugim człowieku

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla samego zakończenia, przeczytałabym tę książkę. Zapisuję sobie ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię książki gdzie zakończenie potrafi zaskoczyć i cięzko je przewidzieć, dlatego jestem więcej jak pewna, że sięgnę po tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie wygląda ta książka, fabuła również wydaje się być interesująca. Po "Dziewczynę z pociągu" sięgać nie mam zamiaru (naczytałam się recenzji), więc może to będzie dobry zamiennik? :D

    Zapraszam do siebie na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to będzie dobry zamiennik ;) Ja czytałam obie i gdybym miała dzisiaj wybierać chyba jednak wolę "Zajmę się Tobą" :)

      Usuń
  5. Brzmi fajnie ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją :) Niewątpliwie warto przeczytać tę książkę :) To będzie moja pierwsza pozycja na liście lektur na ferie :)

    OdpowiedzUsuń