Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

środa, 7 października 2015

Karin Slaughter „Blondynka, niebieskie oczy”


Zdecydowanie nie trzeba było długo mnie namawiać, żebym sięgnęła po tę książkę. Wystarczy, że przeczytałam wstęp „Julia ma dziewiętnaście lat. Blondynka, niebieskie oczy. Zdolna i bardzo ładna. Właśnie zaczęła studia, właśnie po raz pierwszy się zakochała. Lubi planować i marzyć. Chce być dziennikarką śledczą”… Od razu wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę, chociażby ze względu na to jak wiele nas łączy.

Główną bohaterka kryminału-probooka autorstwa Karin Slaughter „Blondynka, niebieskie oczy” jest Julia, dziewiętnastoletnia studentka dziennikarstwa i redaktorka w gazecie Red&Bleck.  Julia jest raczej dziewczynką, która specjalnie się nie wyróżnia, ale za to ma bardzo wysokie ambicje i plany na przyszłość. Jej spokojne życie nieco się zmienia w momencie, gdy dowiaduje się, że jedna z jej znajomych z uczelni zniknęła bez śladu i już nie wróciła… Julia, jako reporterka, jest z jednej strony bardzo zainteresowana tą sprawą pod względem dziennikarskim; z drugiej jednak strony, jako osoba o takim samym wieku i kolorze włosów, co zaginiona dziewczyna, niepokoi się tym, że coś takiego mogło przydarzyć się także jej samej.


Julia, gdy tylko dowiaduje się o sprawie zaginięcia młodej studentki Beatrice, od razu chce dowiedzieć się o całej sprawie jak najwięcej, a jej głównym celem jest napisanie artykułu do gazety o tej właśnie sprawie i o innych powiązanych wydarzeniach. Julia raczej nie należy do osób bardzo pewnych siebie, jednak ma konkretny cel i wie dokładnie co chce osiągnąć, dlatego do całego śledztwa stara się przygotować jak najdokładniej i zdobyć jak najwięcej wiążących informacji.

Dane statystyczne, które udało się zebrać Julii są przerażające. Według nich, każdego roku w Athens, zostaje zgwałcone około 22 kobiety. Julia już miała okazje dowiedzieć się, kim są trzy zgwałcone dziewczyny. Temat gwałtów jednak jest poruszany przez dziennikarzy dość niechętnie, głównie z tego powodu, że ludzie niechętnie o tym czytają, a być może nawet bagatelizują ten problem… Dziewczyna jednak jest przerażona tymi zaginięciami; wie, że zginęły już trzy osoby, ale kto będzie czwartą ofiarą „gwałciciela”?

Szczerze mówiąc, gdy tylko przeczytałam samą zapowiedź, że książka jest o dziewczynie, która pasjonowała się dziennikarstwem i w dodatku była dziewiętnastoletnią dziewczyną, od razu zauważyłam wiele podobieństw ze mną i z główna bohaterką książki. W końcu ja też interesuję się dziennikarstwem, również mam 19 lat i także blond włosy… Tych podobieństw mogłabym znaleźć jeszcze co najmniej kilka, jednak nie tylko one są w tej książce najważniejsze. W kryminale poruszany jest również problem gwałtów, którym ludzie „niespecjalnie” się interesują. Problem ten zazwyczaj zostaje pomijany, przemilczany. Autorka Karin Slaughter napisała tę książkę właśnie między innymi po to, by zwrócić uwagę na to jak ważny jest to temat i powinno poświęcać się mu zdecydowanie więcej uwagi.

Kryminał udało mi się przeczytać w klika godzin, w autobusie, w drodze do Krakowa. Niesamowicie umilił mi czas, tak, że podczas czytania go w ogóle nie zwracałam uwagi na to, co działo się wokół mnie, ani tym bardziej na to, co działo się „za oknem” (a kiedyś zawsze zwracałam na to bardzo dużą uwagę). A to świadczy tylko o tym, że książka jest tak dobra, że ciężko dobrowolnie przestać ją czytać.

„Blondynka, blond włosy”* jest to krótki probook zapowiadający książkę „Moje śliczne” autorstwa Karin Slaughter. Skoro więc sam probook jest tak genialny, aż boję się myśleć jak świetna jest kontynuacja. Pewne jest, że koniecznie muszę przeczytać cały kryminał „Moje śliczne”!

A Wy słyszeliście już o tej książce, chcielibyście ją przeczytać?


Pozdrawiam,

Sia

*Bezpłatnego ebooka "Blondynka, blond włosy" w wersji elektronicznej można pobrać na stronie wydawnictwa Harper Collins Polska: LINK

7 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale dużo straciłam, albo i nie, bo właśnie go pobieram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka jest nowa, dokładnie dzisiaj miała swoją premierę, więc mogłaś jeszcze nie słyszeć :)

      Usuń
  2. Muszę przeczytać tę książkę :) Zaciekawiłaś mnie jej recenzją :) W najbliższym czasie możesz być pewna że ją przeczytam :) Poza tym obserwuje, bo Twój blog jest naprawdę wspaniały :) Jeśli spodoba ci się mój blog miło by mi było gdybyś również zaobserwowała :) Zapraszam do siebie caroliv-photography.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach ''Moje śliczne'' i obym tylko się nie zawiodła. A powyższy ebook chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa, jeśli tylko pojawi się w u mnie w bibliotece to chętnie ją przeczytam ;) Sprawa gwałtu bagatelizowana? W mojej rodzinie i szkole nie, co chwila mamy tłumaczone wszystko, co i jak, aż do znudzenia, ale to nie oznacza, ze nie obchodzi mnie ten temat. To jest trauma na całe życie dla zgwałconej kobiety, jak można to bagatelizować?!

    moment-at-the-photo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka zapowiada się ciekawie :)) Myślę, że z chęcią do niej zajrzę :)) Co prawda ostatnio nie mam w ogóle czasu i weny na czytanie, ale mam nadzieję, że w święta to się zmieni i uda mi się przeczytać kilka pozycji recenzjowanych przez Ciebie książek :))

    OdpowiedzUsuń