
Czego się nie robi
dla spełnienia marzeń? Raczej trzeba wypróbować wszystkie możliwe sposoby, aby
choć odrobinę przybliżyć się do realizacji tego, co naprawdę kochamy robić. I
wiedzą o tym doskonale bohaterowie powieści Irminy Marii pt. „Dream Lake”.
W tym samym czasie nad jeziorem Marzenie odbywają się dwa
wakacyjne obozy – komputerowy dla prawdziwych fanów gier oraz musicalowy,
podczas którego pięćdziesięcioro uczestników, uzdolnionych tanecznie, wokalnie
i aktorsko, robi wszystko, aby znaleźć się w gronie najlepszej dwunastki i otrzymać
bilet na Broadway.
Na obozie musicalowym jest między innymi różowowłosa Margo,
która chce nieustannie rozwijać swoje talenty: wokalny i aktorski (a właściwie
taneczny także). Na obóz komputerowy wybrali się natomiast dwaj wierni
przyjaciele – choć można powiedzieć, że właściwie są przeciwieństwem siebie –
Sebastian i Tobi. Zdaniem chłopaków od obozu musicalowego lepiej trzymać się z
daleka; ludzie z tamtego obozu są przecież zupełnie inni: pełni energii, pasji
i bardzo radośni. Słowem – po prostu są inni niż maniacy komputerowi, których
plan dnia składa się z dwóch głównych czynności: grania i jedzenia.