piątek, 12 kwietnia 2024

Ruth Mancini – „Na krawędzi”

Ruth Mancini – Na krawędzi

Poznanie prawdy czasem nie jest łatwe. Niekiedy osoby zamieszane w jakąś sprawę mogą robić wszystko, aby ukryć niektóre fakty. Dlaczego? Przekonajcie się sami, czytając najnowszy thriller Ruth Mancini „Na krawędzi”.
 
Z tarasu, który znajduje się na 25. piętrze wieżowca, spada młoda kobieta. Ginie na miejscu. Ostatnią osobą, z którą rozmawiała i która była z nią w tym samym czasie w budynku, jest Tate Kinsella, i to właśnie Tate jest podejrzenia o to, że zepchnęła tamtą kobietę z tarasu. Jak później ustala policja, Tate miała także romans z Danem, mężem zmarłej kobiety, mogła więc mieć powód, aby pozbyć się niechcianej „rywalki”.
 
Tate jednak zaprzecza wszystkim zarzutom, jakie zostały jej postawione. Sprawa śmierci kobiety z tarasu okazuje o wiele bardziej skomplikowana, niż uważano… Jej śmierć dla niektórych jest także zakończeniem pewnego rozdziału i początkiem zupełnie nowego.
 
A myślałam, że nie mogę skupić się na czytaniu i że to czytanie ostatnio jakoś mi „nie idzie” – aż trafiłam na tę książkę! Spowodowała ona, że – gdy zaczęłam ją czytać – zapomniałam o obowiązkach i nie mogłam skupić się na niczym, zanim jej nie skończyłam. Książka ta zdecydowanie ma wszystko to, co dobry thriller mieć powinien, a przede wszystkim – trzyma w napięciu do samego końca.
 
Chociaż zakończenie lekko wytrąciło mnie z równowagi. Było ono dla mnie sporym zaskoczeniem i właściwie… wolałabym tego zakończenia nigdy nie poznać. Ale bez spoilerów! Jeśli tylko lubicie thrillery, które są nieprzewidywane, wciągające i trzymające w niepewności do ostatniej strony, to zdecydowanie polecam Wam „Na krawędzi” Ruth Mancini. Ja z tą książką spędziłam dwa przyjemne wieczory i myślę, że w przyszłości chętnie przeczytałabym także inne powieści tej autorki – myślę, że jeszcze nie raz zaskoczy ona swoich czytelników.
 

Sia

17 komentarzy:

  1. Tytuł sobie zapiszę na kiedyś, bo ostatnio mam przesyt takich książek i potrzebuje coś lekkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ta książka jest lekka :) Pomimo gatunku - na zastój czytelniczy moim zdaniem idealna :)

      Usuń
  2. I czuję się zaintrygowana tym zakończeniem. Potrafisz zaciekawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to zakończenie zaskoczyło i na pewno takiego się nie spodziewałam. Więc jeśli ktoś lubi takie nieprzewidywalne książki, thrillery, gdzie nic nie jest oczywiste, to myślę, że może mu się spodobać.

      Usuń
  3. Zainteresowałaś mnie. Zapisuję tytuł i w wolnej chwili przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię wchodzić w tego typu klimaty czytelnicze, świetnie się przy nich relaksuję, mroczne nuty to coś dla mnie, zatem tytuł będę miała na uwadze. Izabela Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Mojej koleżance mogłoby się spodobać. Może nawet jej zarekomenduję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać, lubię thrillery, a opis brzmi ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  7. To zdecydowanie coś dla mnie :) o książce nie słyszałam wcześniej. Zapisuje tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mój gatunek, ale świetna recenzja ... fajnie trafić na książkę od której nie można się oderwać ... niestety czytanie niektórych zwyczajnie męczy

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie historie wolę w filmach niż książkach ;).

    Ciekawa jestem jakie było, to zakończenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że film na podstawie tej książki mógłby być ciekawy :)

      Usuń
  10. Zaintrygowałaś mnei tym zakończeniem które Cię zaskoczyło a jednak z tego c opiszesz wolałabyś go nie poznać. Brzmi jak lektura dająca emocje bardzo żywe

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem też tak mam, że z jakiegoś powodu źle mi się czyta. A potem trafiam na książkę, która zmienia wszystko i czytam ją w parę chwil. :)

    Atomówki faktycznie były niezłą animacją (wersja starsza, bo zrobiono potem beznadziejne odświeżenie). Lubiłem też Laboratorium Dextera, jakoś główny bohater przemawiał do mnie mocno. '

    Pozdrawiam!
    https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwestia czy to, że zakończenie wytrąciło Cię z równowagi i zaskoczyło mam interpretować jako negatywnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak, i nie. To znaczy książka ta ogólnie jest bardzo wciągająca, ma ciekawą fabułę... Zakończenie jest po prostu trochę szokujące, przykre... Ciężko było mi pogodzić się z tym zakończeniem. Ale to nie znaczy, że było ono złe. I myślę, że mogę podsumować to w ten sposób: to, że zakończenie tej książki nie było takie, jakbym chciała, nie oznacza, że książka jest zła... Myślę, że warto dać jej szansę :)

      Usuń
  13. Nietypowe zakończenia warte przemyślenia ;) czasami nas zaskakują ale z drugiej strony no właśnie lubię gdybać ostatnio by zanurzyć się w innych myślach ...haha szukała bym tej książki, gdyby był to Polski autor - bo nasi fajnie piszą i ciągle ich tak niewielu znam :) pozdrawiam i zaczytanego maja życzę

    OdpowiedzUsuń