środa, 6 lipca 2022

„Dziewczyna i uczony” – Gerdien Verschoor


Dwa obrazy, które przez wiele lat stanowiły dla badaczy historii sztuki wielką zagadkę. Obrazy te przebyły długą drogę, miały wielu właścicieli. Dziś można się nimi zachwycać w Zamku Królewskim w Warszawie.

obrazy Rembrandta
Dziewczyna w ramie obrazu i Uczony przy pulpicie – to właśnie o tych obrazach mowa. Zostały one namalowane przez Rembrandta w 1641 r. i od tamtego czasu przeszły długą drogę, miały wielu właścicieli, aż w końcu w 1994 r. obrazy te zostały ofiarowane przez Karolinę Lanckorońską Zamkowi Królewskiemu w Warszawie.

W książce „Dziewczyna i uczony. Historia dwóch Rembrandtów z kolekcji Karoliny Lanckorońskiej” Gerdien Verschoor, historyk sztuki, podjęła próbę opisania tych dwóch obrazów oraz całej ich drogi – od momentu ich namalowania, przez okres II wojny światowej, gdy obrazy te były „chronione” przed zniszczeniem, aż po dziś, gdy w końcu są w Polsce.


Jednak nie tylko te obrazy są szeroko omawiane w tej książce – książka ta skrywa w sobie o wiele więcej treści i czytelniczych niespodzianek, a także przedstawia ona wiele historycznych wątków. Autorka „Dziewczyny i uczonego” podjęła bardzo szeroką analizę między innymi tego, kim byli poszczególni właściciele tych dwóch obrazów Rembrandta. Oprócz tego w książce dość szczegółowo poznajemy historię Karoliny Lanckorońskiej, choć – jak zaznacza autorka – książka ta nie jest jej biografią. Poznajemy okres jej dorastania, czas, gdy przebywała w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück, a także życie powojenne, w którym do końca była wierna sztuce.


Tym, co szczególnie zwróciło moją uwagę podczas czytania, jest fakt, że w książce tej jest wiele barwnych opisów – Gerdien Verschoor pozwala czytelnikowi wyobrazić sobie nie tylko dwa obrazy Rembrandta, które są „głównymi bohaterami” jej książki, lecz także pozwala zachwycić się „wszystkim wokół”, całym kontekstem historycznym, który towarzyszył tym obrazom.


Przechodząc do mojej oceny tej książki, muszę przyznać, że zrobiła ona na mnie ogromne wrażenie. Dzięki niej miałam możliwość szerszego spojrzenia na obrazy, które dla „zwykłego przechodnia”, laika sztuki, pewnie nie byłyby niczym wyjątkowym. Książka ta pozwoliła mi na nowo zachwycić się pięknem sztuki i dostarczyła inspiracji do tego, aby tego piękna nieustannie poszukiwać.


Brakuje mi skali, by ocenić tę publikację, daję jej po prostu 10/10, choć zasługuje na więcej, i szczerze ją polecam każdej osobie, która choć w minimalnym stopniu interesuje się sztuką, a zwłaszcza malarstwem.


Sia

10 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa książka, lubię takie i z chęcią przeczytam. Jak się jest laikiem, to później po przeczytaniu książki inaczej się patrzy na takie obrazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie tak. Takie książki bardzo poszerzają horyzonty myślenia i spostrzegania :)

      Usuń
  2. Myślę że mogłaby mnie zaciekawić

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla fanów malarstwa to na pewno nie lada gratka. Ciekawa publikacja.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio zawędrowałam do Muzeum Królewskiego - wspaniała wizyta. Lektura książki byłaby świetnym uzupełnieniem. Dziękuję za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie myślę po przeczytaniu tej książki - wizyta w Zamku Królewskim w Warszawie byłaby dla mnie doskonałym uzupełnieniem lektury :)

      Usuń
  5. O! To książka dla mnie! Bardzo chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że książkę o tematyce związanej z malarstwem przeczytałabym z chęcią.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej książce. Będę zaglądać do Ciebie częściej, może znajdę jakąś kolejną książkową inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako konserwator zabytków z ciekawością obserwuję takie publikacje. Chętnie sięgnę po tą pozycję.

    OdpowiedzUsuń