Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

czwartek, 4 lutego 2021

„Niewidzialny front” - Tomasz Rezydent

zapiski lekarza o koronawirusie

Początki walki z epidemią SARS-CoV-2 niewątpliwie były trudne. Były czasem niepewności nie tylko dla nas, dla społeczeństwa, dla „zwykłych ludzi” – były przede wszystkim trudnym czasem dla personelu medycznego. Jak ten okres walki z epidemią wyglądał z perspektywy lekarza, pracującego na pierwszej linii walki z koronawirusem? 
 

„Niewidzialny front”, bestseller w księgarni TaniaKsiazka.pl, to zapiski Tomasza, lekarza rezydenta, który pracował w szpitalu przeznaczonym dla pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2. Autor opisuje w nich rzeczywistość pracy personelu medycznego w jednym z polskich szpitali, który jako jeden z pierwszych został przekształcony w szpital jednoimienny. Chociaż, być może, zapiski te można także częściowo odnieść do innych szpitali, w których lekarze walczyli – i nadal walczą – o ludzkie życie...
 

Początki do łatwych nie należały. Pojawienie się w Polsce pierwszych przypadków osób zakażonych koronawirusem, uświadomiło nam, jak słabo jesteśmy przygotowani na takie szybkie, a wręcz „masowe zakażenia”; jak słabo jest przygotowana do tego nasza ochrona zdrowia – także organizacyjnie. Lęk pojawił się nie tylko u przeciętnego Kowalskiego, ale początkowo był obecny także wśród lekarzy – o czym możemy przeczytać w zapiskach rezydenta Tomasza. Pacjentem z Covid-19 musiał zajmować się niemal każdy lekarz, niezależnie od specjalizacji, niezależnie od posiadanej przez siebie wiedzy i praktyki w zakresie wirusologii.
 
Nie mam jednak na celu krytykowania personelu medycznego, wręcz przeciwnie. Cieszę się, że ta książka powstała. I pomimo tego, że zostały w niej zakryte lub zmienione nazwy szpitali i imiona głównych bohaterów, to ma ona dla mnie wielką wartość; ukazuje to, co działo się naprawdę. Zapiski te można z całą pewnością potraktować jako obiektywne źródło wiedzy o początkach walki z epidemią w polskich szpitalach. Źródło niezniekształcające rzeczywistości i niezakłamane przez media.
 
Dzięki tej książce miałam możliwość ponownego prześledzenia tego, co działo się całkiem niedawno. Co wywołało tak wiele negatywnych emocji. Teraz mam wrażenie, że szara codzienność powoli wraca do normy… Ale, czy na pewno? Są szczepionki (chociaż proces szczepienia pozostawia wiele do życzenia). Uczniowie stopniowo wracają do szkół. Niedawno rząd otworzył także sklepy w galeriach. Myślę, że wszyscy jesteśmy już zmęczeni tą sytuacją – niemal całodziennym siedzeniem w domu, noszeniem maseczek w miejscach publicznych. Brakuje nam relacji i rozmów z ludźmi, zwykłego bycia razem, i zwykłego codziennego narzekania – na pogodę, rządzących, a nawet na tego kierowcę, który zablokował nam wyjazd…
 
Nikt z nas nie wie, ile to jeszcze potrwa, chociaż wszyscy staramy się patrzyć z nadzieją w przyszłość. Być może na ten temat powstanie jeszcze wiele książek, a epidemia zostanie przedstawiona z różnych perspektyw. I z pewnością ma to wartość, że dzielimy się swoimi przemyśleniami, refleksjami, jednocześnie nie ukrywają tego, jak jest naprawdę.
 
Dziękuję Autorowi za tę książkę. Za to, że opisał, jak wyglądała praca lekarzy, którzy – pomimo wszystkich nagonek rządowo-medialnych – każdego dnia walczą o ludzkie życie. Żyjemy w dziwnych czasach i jednocześnie tworzymy nową historię, o której prawdopodobnie przyszłe pokolenie będzie uczyło się w szkołach…
 
Tymczasem, po więcej niesamowitych historii - tych współczesnych, ale nie tylko - zapraszam Was do działu bestsellery księgarni TaniaKsiążka. Tak wiele historii wciąż czeka, aż je poznamy… 
 

Sia

3 komentarze:

  1. Myślę, ze warto byłoby poznać tę całą sytuację z punktu widzenia lekarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rezydent jest lekarzem, tylko jeszcze przed specjalizacją ;)

      Usuń
  2. NIe interesują mnie covidowe książki

    OdpowiedzUsuń