Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

środa, 20 listopada 2019

Krzysztof Beśka - Amber-Gold



Krzysztof BeśkaRzadko czytam kryminały, a jednak postanowiłam sięgnąć po ten gatunek literacki. Zaciekawił mnie tytuł – „Amber-Gold” – być może pośrednio odnoszący się do popularnego w swoim czasie parabanku. I zaciekawił mnie autor – Krzysztof Beśka – którego twórczości nie miałam okazji jeszcze poznać (a napisał on już wcześniej trylogię, o Stanisławie Bergu, który również jest głównym bohaterem tego kryminału).

Stanisław Berg, były ceniony detektyw w przemysłowym mieście Łodzi obecnie zajmuje się „brudną robotą”. W celu spłacenia swojego „długu” przyjmuje zlecenie odnalezienia syna miejscowego przedsiębiorcy – Johanna Wolfganga Grossa. W czasie swoje podróży spotyka wiele osób, które stopniowo doprowadzą go do zaginionego młodego Grossa, ale także poszukiwania te doprowadzą go do odkrycia czegoś więcej…

„Nazywam się Nicolas Gross. Mam dwadzieścia lat, studiuję architekturę na Charlottenburgu w Berlinie”.

Na początku bardzo trudno było mi zaprzyjaźnić się z tą książką. Jest to kryminał detektywistyczny, trochę w stylu retro – co okazało się dla mnie bardzo ciężkie do „wczucia się”. Fabuła jest wyjątkowo bogata, jest w niej wiele wątków, wielu bohaterów, a akcja toczy się bardzo szybko – miejscami tak szybko, że traciłam kontekst i długo nie wiedziałam o czym czytam. Być może jest to jednak wielki atut tej książki, a wina jest po mojej stronie, ponieważ rzadko sięgam po kryminały, w dodatku z elementami retro.

Potrzebowałam przejść przez połowę książki, aby się „wciągnąć” – ale udało się. Pierwsze 200 stron było dla mnie zupełnie niezrozumiałe, jednak kolejne rozdziały – gdy już zrozumiałam „o co chodzi” – tak mnie wciągnęły, że częściowo zmieniłam zdanie o tym kryminale – jest bardziej ciekawy niż sądziłam na początku. Jednak po kontynuację raczej nie sięgnę.

Sia



3 komentarze:

  1. Ja jestem zachwycona klimatem powiesci

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem fanką kryminałów, ale ta pozycja mnie zaciekawiła. Już sam tytuł jest przyciągający.Zapisuję na przyszły rok.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Amber-Gold" to powieść, która zaskakuje swoim klimatem i skomplikowaną fabułą. Zawiera wszystkie elementy klasycznego kryminału, ale Krzysztof Beśka zadbał o to, aby jego książka niosła ze sobą coś jeszcze - sporo oryginalności, której tytułowi nie można odmówić. :) Warto poznać ten klimat osobiście! :)

    OdpowiedzUsuń