Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

czwartek, 31 października 2019

Targi Książki w Krakowie - relacja


Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie w Centrum Targowo-Kongresowym EXPO odbyły się prawie tydzień temu, a ja – przez moje ostatnie, wyjątkowo długotrwałe nieogarnięcie – piszę o nich dopiero dzisiaj.

Lubię o tym wspominać, że odkąd jestem w Krakowie, od czasu rozpoczęcia swoich studiów, Targi Książki są moim obowiązkowym październikowym wydarzeniem. Czuję swój zawodowy obowiązek, żeby się na nich pojawić, pokazać, zaprezentować – jakkolwiek banalnie to brzmi. I oczywiście, żeby zrobić jakieś zdjęcia.

W tym roku jednak moja relacja będzie dość uboga, ponieważ byłam tylko w jednym dniu Targów, w niedzielę. Na szybko przemieściłam się pomiędzy stoiskami i ludźmi. I doszłam do wniosku, że te Targi robią na mnie coraz mniejsze wrażenie. Bynajmniej nie jest to związane z ich organizacją, tylko z moimi osobistymi wymaganiami i oczekiwaniami, które z roku na rok się zmieniają.




Wyjątkowa ścianka ilustratorów, do której zachęcałam wszystkich moim artystycznych znajomych. Nie wiem, czy spełniła swoją rolę - jak dla mnie była zbyt chaotyczna - ale być może wydawcy mieli ochotę przejrzeć ją bardziej dokładnie, niż ja. 






Niezbyt wielu pisarzy udało mi się sfotografować, ale to dla tego, że w tym roku jakoś wyjątkowo nie interesowałam się tym, kto będzie na Targach podpisywał książki. Zupełnie, jakby nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. Po prostu: przyszłam, zobaczyłam, uwieczniłam na zdjęciach. Obecnie to wydarzenie wydaje mi się mniej ciekawe i wyczekiwane niż dawniej. Być może powinnam poszukać jakichś innych inspirujących wydarzeń, o których będę mogła napisać z pasją i autentycznym zainteresowaniem?

Na razie moją pasją stały się moje drugie studia, na których W KOŃCU czuję się spełniona. To, o czym obecnie czytam (z obowiązku studenta) jest dla mnie interesujące i ważne, bo nie czytam tego z przymusu: zdać, zakuć, zaliczyć, zapomnieć, ale naprawdę sprawia mi to radość. Póki co, nie będę nic więcej o tym pisać, ze względów osobistych. 

Za to postaram się częściej pisać na moim blogu. Niedługo zobaczycie tu nową recenzję… Tymczasem, ile się da, korzystajcie z jesiennego słońca!

See you soon,
Sia  

3 komentarze:

  1. Mnie targi cały czas rajcują. Byłam w tym roku na nich od piątku do niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda ze tak daleko od poznania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam takie osoby, które z dalekich stron też wiele kilometrów przemierzają - specjalnie na Targi...

      Usuń