Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

środa, 11 września 2019

Czytam po angielsku – "Lost World"

Trening czyni mistrza. Dlatego sięgam po więcej. Po pierwszej książce, przeczytanej w języku angielskim „Tomorrow Never Knows”, pora po następną. Tym razem coś mniej zagadkowego, a bardziej młodzieżowego… Po przeczytaniu tej książki muszę przyznać, że nauka języka angielskiego może być bardzo przyjemna. 

zdjęcie
Angel – dziewczyna, która kocha fotografie i uwielbia rozmowy ze swoim przyjacielem Carlem. Jednak pewnego dnia jej tato dostaje awans zawodowy, a to wiąże się z koniecznością ich przeprowadzki… na Cypr. Angel nie cieszy się z tego powodu i na początku jest jej bardzo trudno. Z czasem jednak oswaja się z nową sytuacją. Na Cyprze poznaje nowych znajomych oraz Dirka, z którym dzieli wspólną pasję do fotografii. Jakie przygody czekają na Angel na Cyprze? Tego dowiecie się tylko czytając angielskojęzyczną powieść Kevina Hadleya – „Lost World”.


To moja druga książka, napisana w języku angielskim, którą przeczytałam. I tym razem miałam wrażenie, że czytało mi się trochę łatwiej. Dlaczego? Być może dlatego, że powoli przełamuję tę barierę i lęk przed tym, że „jak nie rozumiem jednego słówka to nie rozumiem całego tekstu”. Teraz już coraz więcej słów rozumiem (albo przynajmniej mam takie wrażenie). Mój kartonik z fiszkami do nauki stale się powiększa, a ja czuję się coraz pewniej, czytają w języku angielskim. Chociaż nadal obawiam się gramatyki…

Jednak ta książka trochę oswaja mój lęk. Oprócz ćwiczeń sprawdzających rozumienie czytanego tekstu i stopień opanowania występujących w teksie słówek, jedna część ćwiczeń obejmuje ćwiczenia gramatyczne. W czytanym tekście pojawia się graficznie przedstawiona kłódka, która informuje mnie o tym, że powinnam zwrócić uwagę na konstrukcję gramatyczną danego zdania. Klucz zachęca mnie do zapoznania się z opisem i wyjaśnieniem danej konstrukcji, natomiast otwarta kłódka to są ćwiczenia. Nie ukrywam, że bardzo spodobała mi się ta graficzna zachęta do zapoznania się z gramatyka – dzięki niej stopniowo próbuję zrozumieć to, czego najbardziej się boję w nauce angielskiego.

Nie ukrywam, że czytanie w języku angielskim sprawia mi coraz więcej radości. Zwłaszcza, gdy mam wrażenie, że rozumiem to, co czytam. Dzięki tłumaczeniom na marginesie, szybko mogę sprawdzić znaczenie nieznanych dla mnie słówek, zapisać je i powtarzać aż do utrwalenia. Ten sposób zdecydowanie zachęca mnie do czytania coraz więcej. More and more!

Sia

3 komentarze:

  1. Podoba mi się pomysł z zastosowaniem graficznego elementu kłódki - to ciekawe. A czytanie w obcym języku na pewno Ci popłaci!
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł i inicjatywa z czytaniem! Ja cały czas boje się sięgnąć po coś anglojęzycznego.. :/ Obawiam się, że bardziej się namęczę i nadenerwuje niż skorzystam z lektury...
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja teksty po angielsku muszę czytać w pracy, więc przestałam traktować to jako przyjemność.

    OdpowiedzUsuń