Zwierzęta – wielu z
nas prawdopodobnie towarzyszą one na co dzień. Jesteśmy właścicielami psa,
kota, rybek, chomika, a może po prostu kochamy konie lub wizyta w zoo za każdym
razem wywołuje w nas ogromną radość… Ale czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek
nad „wyjątkowością” zwierząt? Czy mamy świadomość, że ich obecność może „uczyć
nas życia”? O tym, jak wspaniałymi stworzeniami są zwierzęta, możemy przekonać się
podczas lektury książki „Boscy przewodnicy. Jak zwierzęta uczą nas życia”.
Caryn Rivadeneira,
autorka wspomnianej książki, od zawsze uwielbia zwierzęta. Czasem jednak miała
wrażenie, że kocha je bardziej niż Boga, i to u niej – chrześcijanki –
wywoływało nieco wyrzuty sumienia. Poprosiła więc Boga na modlitwie: „Jeśli nie
kocham Cię tak, jak trzeba, pomóż” (s. 11). Owoce modlitwy nie są jednak widoczne
od razu – Caryn stopniowo zaczęła zmieniać swój sposób patrzenia na zwierzęta:
nadal je kochała, ale oprócz tego zaczęła także dostrzegać, że zwierzęta mogą zbliżyć
nas do Boga oraz pozwalają nam Go lepiej zrozumieć.


