czwartek, 10 lutego 2022

Robyn Carr – „Słońce po burzy”

 

Czasami trudne życiowe wydarzenia sprawiają, że jedyną rzeczą, o której marzymy, jest to, aby w końcu odpocząć: aby uciec od hałaśliwego miasta, uwolnić się od ciągłego pośpiechu i… zapomnieć o przeszłości, która nas przytłacza. Dokładnie tego zapragnęła Mel. Postanowiła porzucić swoje dotychczasowe życie i na nowo odnaleźć utracone szczęście.

 
Melinda Monroe, główna bohaterka powieści Robyn Carr – „Słońce po burzy”, od śmierci swojego męża nie potrafi się pozbierać – nie potrafi bez niego żyć. Nieustannie pragnie, aby coś w swoim życiu zmienić; ułożyć je na nowo. Postanawia więc zrezygnować z pracy w jednym z wielkich szpitali w Los Angeles i decyduje się na przeprowadzkę do kalifornijskiego miasteczka Virgin River. Ma tam pracować jako pielęgniarka i położna u boku miejscowego lekarza. Ostatecznie zarówno samo miasteczko, jak i nowa praca okazują się dla Mel zupełnym rozczarowaniem. A to sprawia, że chce ona wrócić do hałaśliwego miasta – lepsze ono niż… nic. Tuż przed jej wyjazdem jednak wydarza się coś, co sprawia, że decyduje się zostać jeszcze kilka dni. Pod gabinetem doktora, z którym miała pracować, jakaś kobieta porzuciła swoje niemowlę… i ktoś powinien się nim zaopiekować, chociaż przez pewien czas. A co będzie dalej – czas pokaże.
 

sobota, 1 stycznia 2022

Będzie lepiej...

Drodzy,
dzisiaj będzie skromnie. Od okresu przedświątecznego przymierzam się, aby napisać Wam życzenia bożonarodzeniowe, później pomyślałam, że może chociaż jakoś podsumuję ten 2021 r. 
Nie udało się, i będzie bez moich tłumaczeń. Ale za to śpieszę z najszczerszymi życzeniami na nadchodzący nowy rok.

sobota, 4 grudnia 2021

Teresa Monika Rudzka – „Zawsze będę Cię kochać”

Źródło okładki: harpercollins.pl

Śmierć bliskiej osoby zawsze jest trudnym momentem. Nawet jeżeli wmawiamy sobie, że „jakoś to będzie”, to mimo wszystko proces żałoby jest czymś, co musimy przejść – jego nie pominiemy tak jak pomijamy irytującą reklamę. Żałobie trzeba stawić czoła – pomimo ogromnego lęku i jeszcze większego bólu, jakie jej towarzyszą.
 
Książka „Zawsze będę Cię kochać” Teresy Moniki Rudzkiej opowiada historię Anastazji, młodej kobiety będącej świeżo po ślubie – przed nią wspaniały początek budowania rodziny... Jej szczęście jednak nie trwa zbyt długo. Z dnia na dzień Anastazja traci częściową sprawność rąk i nóg. A później zaczyna mieć także problemy z mówieniem. Diagnoza okazuje się chyba najgorsza – rak mózgu, nieoperacyjny, zabierający szansę na długie, szczęśliwe życie.