Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

piątek, 24 marca 2017

#LiniaProsta



O akcji, o której napiszę Wam poniżej dowiedziałam się od znajomych-znajomych. Ktoś może podzieli moje zdanie, że Facebook tylko marnuje nasz cenny czas, a jednak są ludzie, którzy wychodzą naprzeciw ze swoimi inicjatywami i oryginalnymi pomysłami.



A akcja, o której nie dawno się dowiedziałam, w której biorę udział i do której chciałabym Was gorąco zachęcić nosi nazwę #LiniaProsta. Kampania powstała z okazji 21. marca – Światowego Dnia Zespołu Downa, z inicjatywy Lifetime Polska oraz Stowarzyszenia „Bardziej Kochani”. Co trzeba zrobić, żeby dołączyć do akcji? Zadania są banalnie proste, pozwólcie, że zacytuję:



„[Aby wziąć udział w akcji i pomóc osobom z Zespołem Downa usamodzielnić się] wystarczy, że:
1) zrobisz zdjęcie swojej dłoni z prostą linią narysowaną flamastrem,
2) wrzucisz na swój profil (pamiętaj, żeby zdjęcie było publiczne!)
3) dodasz #LiniaProsta
Tylko tyle wystarczy, by wesprzeć mieszkanie chronione prowadzone przez Stowarzyszenie "Bardziej Kochani"!

sobota, 18 marca 2017

Coś sensownego w Wielkim Poście


Witajcie!

Ach ten moralny przymus ciągłego usprawiedliwiania się! Czuję się w obowiązku coś tu napisać – cokolwiek. Chociażby właśnie taką, bezsensowną notkę o tym, co nowego u mnie i dlaczego tak rzadko piszę.

Jak już wiecie – „studiuję”, a przynajmniej próbuję. Dlatego tak rzadko piszę. Czytanie niezbyt ciekawych tekstów na kolejne zajęcia zajmuje mi dość sporo wolnego czasu. I pomyśleć, że na pierwszym semestrze uważałam, że osoba, która kiedyś powiedziała mi, ie na moim kierunku trzeba „lubić czytać”, myli się. A jednak się nie myliła. Pierwszy semestr pod względem ilość tekstów do przeczytania był w miarę do ogarnięcia. Jednak obecnie… muszę przyznać: jest tego sporo.