Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Cuda w historii Polski - Aleksandra Polewska


Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że aby o czymś mówić trzeba mieć tego pewność i posiadać dobrze uargumentowane dowody. Ale, jak wytłumaczyć coś, co z racjonalnego punktu widzenia jest teoretycznie niemożliwe? Łatwiej jest powiedzieć, że coś wydarzyło się „przypadkowo”, niż że był to prawdziwy cud…

„Cuda w historii Polski” Aleksandry Polewskiej to zbiór 20 cudów, które rzekomo miały wydarzyć się w Polsce w różnych okresach czasowych. Autorka w swojej książce powołuje się głównie na takie źródła jak Kronika polska Galla Anonima, Roczniki Jana Długosza oraz inne dokumenty spisane kilkanaście wieków wstecz przez różnych autorów. Opisane wydarzenia przez swoją różnorodność i bogatą bibliografię budzą zainteresowanie czytelnika, jednak wśród historyków wywołują wiele kontrowersji. Bo czy można uznać za prawdziwe coś, co nie zostało potwierdzone badaniami, a istnieje tylko „na papierze”?


Sama przez tę książkę na chwilę zostałam rozdarta na dwie części. Jako że kiedyś zraziłam się do historii, nigdy nie lubiłam czytać setek rozbieżnych tekstów, w których każdy zawierał inną, „swoją prawdę”. Z drugiej jednak strony, ciekawość tego, co było kiedyś, karze mi sięgać do różnych źródeł i dociekać prawdy. Historycy od lat toczą spór chociażby o to, czy Kronikę Galla Anonima można traktować jako autentyczny zapis historii. Z jednej strony jest to najstarszy dokument spisujący dzieje Polski, z drugiej jednak przecież… „nie można mieć pewności, że taki kronikarz – w dodatku cudzoziemiec – niektórych spisanych przez siebie „faktów” sam nie wymyślił” (w końcu, niektóre wydają się naprawdę zbyt „fantastyczne”, żeby mogły być prawdziwe).

Jednak pomimo tego, książka Aleksandry Polewskiej bardzo mnie zaciekawiła. Dzięki niej w większym stopniu miałam okazję poznać historię Polski i żywoty wielu naszych wspaniałych polskich świętych. W „Cudach w historii Polski” przeczytamy między innymi o bitwie pod Grunwaldem, historii powstania słynnego obrazu Jana Matejki przedstawiającego to wydarzenie, o św. Stanisławie ze Szczepanowa, o św. Kindze oraz o wielu innych osobach i wydarzeniach, które w znaczących stopniu przyczyniły się do tak fascynujących dziejów naszego kraju.

Po przeczytaniu tej książki nikt chyba nie powie, że cuda działy się tylko w starożytności. Tym bardziej, że wielu światków spisanych wydarzeń zeznawało pod przysięgą, a autorami niektórych wspomnień przypomnianych przez autorkę są osoby duchowne, jak na przykład ks. Augustyn Kordecki, autor Pamiętnika oblężenia Częstochowy 1655 r.


Wspomniana książka, jest niepodważalnym dowodem na to, jak często, w wielu sytuacjach Boża Opatrzność chroniła Polskę, a Matka Boża i wielu świętych związanych z Ojczyzną okazywali się niezawodnym orędownictwem w Niebie. Dlatego, uważam że warto ją przeczytać. Choć niektóre cuda wydają się naprawdę „niezwykłe”, zeznania wielu świadków chyba nie powinny pozostawiać wątpliwości, że – naprawdę tak było!

Sia

4 komentarze:

  1. Zawsze jakis wymysl pochodzi chyba od faktu;) nigdy nie wiadomo.bardzo lubie takie ciekawostki.ale chyba nie bede miec zadnego dostepu do tej ksiazki... Co najbardziej cie zdziwilo?
    Dalabym tu adres swojego bloga, ale niestety musial byc usuniety,nie z mojej woli i ten..musze go odzyskac jakos.mam nadzieje ze mi sie to uda... Bede zerkac :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co najbardziej mnie zdziwiło? Cuda typu "tajemnicze złączenie ciała św. Stanisława", który wcześniej został poćwiartowany na kawałki, a jego ciało rozrzucone w różne miejsca miasta... I te kawałki w nocy, jak ludzie ich szukali jeszcze podobno świeciły :O
      I było tam jeszcze chyba kilka takich niewiarygodnych, ale już w sumie wszystkich nie pamiętam - musiałabym jeszcze raz looknąć do książki :)

      Usuń
    2. Kojarze podobny cud, kolezanka mi opowiadala tylko kurka nie pamietam jaki swiety.bylo, ze tez zostal pocwiartowany a gdy chcialao przeniesc grob i otorzono cialo bylo zrosniete, swiecilo,jakby dopiero co wlozone do grobu,ale i tak najbardziej zaszkoczylo ludzi to, ze bylo cale...takie Wow...

      Usuń
    3. Ehuuu te moje literowki szlak mnie trafi :D

      Usuń