Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

środa, 4 maja 2016

Janina Ludowska - Z doświadczeń wolontariuszki


Jest chyba wiele osób, które chciałyby zostać wolontariuszami, ale czasami czegoś się obawiają. Myślą, że się nie nadają, że to nie dla nich. Tymczasem autorka książki „Z doświadczeń wolontariuszki”, która sama przez wiele lat pomagała innym, pisze, że tego wszystkiego można się nauczyć. Więc nie ma czego się bać, a ta książka ma nas tylko w tym przekonaniu utwierdzić.

Janina Ludowska, autorka książki, po śmierci swojego syna, który notabene zmarł z powodu AIDS, czynnie zaangażowała się w pomoc osobom zakażonymi. Pracowała w sztokholmskim Domu Gościnnym, ale pomagała także w Polsce. Dwa razy do roku przyjeżdżała do Polski, gdzie prowadziła wykłady o HIV i AIDS, a także wspierała chorych i zakażonych wirusem w polskich szpitalach czy więzieniach.
Aby podsumować swoją działalność, ale także, by lepiej doinformować społeczeństwo, Janina Ludowska napisała książkę, w której porusza głównie temat wolontariatu, pomocy osobom z HIV/AIDS oraz ogólnie – informuje o tym, co to jest AIDS i HIV.

Autorka książki o AIDS i HIV bez wątpienia ma dużą wiedzę. W końcu od samego początku, gdy tylko wykryto ten problem, pomaga osobom chorym. Początki były trudne zarówno w Szwecji, jak i w Polsce, jednak w Polsce sytuacja była o wiele gorsza. W Szwajcarii był większy dostęp do leków „wydłużających życie”, a chorzy byli traktowani w miarę ze zrozumieniem. W Polsce to było zupełnie inaczej… Dostęp do leków był bardzo trudny, z uwagi na to, że te leki były drogie. Także samo społeczeństwo nie potrafiło zaakceptować chorych. Zakażeni byli traktowani „inaczej”, bano się, że mogą zarazić drogą kropelkową lub przez sam dotyk, dlatego często izolowano ich od reszty społeczeństwa…

Jak jest obecnie? Obecnie, dzięki takim książkom jak chociażby „Z doświadczeń wolontariuszki”, chyba jest coraz lepiej. Coraz częściej także o HIV i AIDS mówi się w szkołach (a przynajmniej w moim gimnazjum się o tym mówiło). Człowiek im bardziej uświadomiony, tym mniej się boi; to właśnie sama nieświadomość powoduje strach, lęk przed nieznanym. Dlatego tak ważne są różne akcje, szkolenia na tematy trudne i niezrozumiałe do wielu ludzi.

O prócz tematu AIDS i HIV, w książce przeczytamy dużo o wolontariacie. Być może wiele osób chciałoby zostać wolontariuszem, ale czegoś się boją. A boją się głównie z braku wiedzy. Autorka, jako wolontariusza z wieloletnim doświadczeniem, skuteczne rozwiewa wszystkie wątpliwości. Wolontariat może przynieść dużo korzyści nie tylko osobom, którym pomagamy, ale także nam samym. Uczy nas tolerancji, wrażliwości i akceptacji drugiego człowieka. Na początku być może będziemy w tej kwestii trochę nieporadni, ale, jak pisze sama autorka, wolontariatu można się nauczyć – trzeba tylko chcieć.

Cieszę się, że trafiłam na tę książkę. Teraz moje spojrzenie na wolontariat z pewnością będzie chociaż trochę inne. Książka ta (a właściwie może broszura, bo ma tylko 56 stron) bardzo dobrze informuje i uświadamia społeczeństwo, że nie ma się czego bać. W końcu każdy z nas może kiedyś potrzebować takiej lub podobnej pomocy. Polecam tę książkę każdemu, naprawdę warto.

Pozdrawiam,
Sia

1 komentarz:

  1. Chętnie bym przeczytała o wolontariacie i AIDS, zwłaszcza że książkę napisała tak obeznana w temacie osoba.

    OdpowiedzUsuń