Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

piątek, 4 marca 2016

Czasami znikam. Ale zawsze wracam. (Love... a bez niej tylko mrok - Nadia Szagdaj)


Ambitnie plany i chęć osiągnięcia sukcesu – za każdą cenę – ma większość osób. I każdy z tym sobie radzi jak umie. Niektórzy, by dopiąć swego, są gotowi poświęcić naprawdę wiele: oszukać swoją rodzinę, wykorzystać czyjeś nieszczęście do własnych celów, a nawet skrzywdzić bliską osobę…. „Love. A bez niej tylko mrok”. Ten podtytuł tak tajemniczy, a jednak zawiera całe rozwiązanie mrocznej zagadki.

„Imponował jej, a jednocześnie jakimś cudem doprowadzał do szewskiej pasji. (…) Może pociągał ją, bo był taki tajemniczy, wiecznie niedostępny? A jednocześnie najbardziej właśnie tym ją wkurzał.”

Ina Fischer jest dziennikarką, chociaż jej aktualne zajęcie nie jest szczytem jej ambicji. Aktualnie pisze dla tzw. „brukowców”, ale ciągle czeka na „temat swojego życia”, czyli temat, który w końcu pozwoli zrobić jej karierę i zasłynąć, jako prawdziwa dziennikarka, a nie tylko ktoś pomiędzy.
Gdy dowiaduje się o zaginięciu swojej znajomej z liceum, jest zaszokowana. Ale nie od razu postanawia jakoś ten fakt wykorzystać. Dopiero po dłuższym zastanowieniu stwierdza, że może właśnie ta sprawa pozwoli jej zasłynąć w dziennikarstwie śledczym. Odnalezienie zaginionej Agnieszki z pewnością nie będzie łatwe, ale czego nie robi się dla kariery zawodowej? W końcu, nawet sama Agnieszka, doskonale w tej kwestii by ją zrozumiała.

Książka Nadii Szagdaj to pomieszanie thrilleru z kryminałem. Główna bohaterka zajmuje się odnalezieniem tajemniczo zaginionej psycholożki, jednak całe to poszukiwanie nie obędzie się bez komplikacji. Oprócz pełnych zagadek poszukiwań, w książce Love znaleźć możemy wiele momentów „mrożących krew w żyłach”, przerażających i pełnych grozy…

Sam tytuł, „LOVE”, chociaż początkowo wydaje się nie mieć nic wspólnego z całym śledztwem, nie jest do końca przypadkowy. W tym thrillerze nie mogło zabraknąć wątków miłosnych. Co prawda, nie mają one znaczącej roli, ale za to skutecznie odciągają czytelnika od spawy poszukiwania, mylą tropy… Ale, właśnie dzięki temu urozmaiceniu, książka staje się bardziej tajemnicza, a jak wiadomo – niepewność jest zawsze wskazana w dobrych thrillerach.

„Bez niej tylko mrok”. I właśnie ten „mrok” skrywa całą dziwną, ale także przerażającą, prawdę o zaginięciu Agnieszki. Na początku można twierdzić, że ta książka to bardziej kryminał niż thriller, jednak końcówka niespodziewanie zaskakuje czytelnika. Sama zdecydowanie nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Ale to chyba tylko dobrze świadczy o tej książce, to znak, że jest naprawdę dobra i – jeśli ktoś lubi nieprzewidywalne, trzymające w napięciu thrillery – to właśnie po „Love” warto sięgnąć.

„To był świetny policjant. Jako człowiek natomiast bardzo się pogubił. A to sprowadziło go na złą drogę. W każdym razie mógł mi tego nie robić…”

Bardzo cieszę się, że mogłam przeczytać tę książkę. Właściwie od początku, wiedząc, że jest to thriller współczesny, wiedziałam, że książka może mi się spodobać. I rzeczywiście – podobała mi się od pierwszych stron. A ostatnie strony dodatkowo potwierdziły talent autorki. Nadia Szagdaj napisała również słynną kryminalną serię o Klarze Schulz, która notabene niedawno została wydana także w języku niemiecki, więc być może kiedyś, z wielką przyjemnością, przeczytam także tę serię.

Lubicie thrillery czy wolicie nieco lżejsze książki? 


Czekam na Wasze komentarze,
Sia

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las!

6 komentarzy:

  1. Czasem lubię sięgnąć po książki tego typu więc w wolnym czasie postaram się przyjrzeć jej bliżej :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie napisana recenzja :) Książka wydaje się naprawdę bardzo ciekawa :) Już sam podtytuł sprawia, że mam ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię czasem przeczytać ciekawy thiller! Książka może być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią przeczytam. Lubię thrillery :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie wielu ludzi idzie po trupach, by osiągnąć swój cel. Książkę będę miała na uwadze. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro mix kryminału i thrillera, to zdecydowanie coś dla mnie, wciągają mnie bardzo takie powieści. :)

    OdpowiedzUsuń