Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

#To mnie inspiruje! ...flamenco


Flamenco to przede wszystkim muzyka i taniec pełne emocji. Tutaj nigdy nie ma miejsca na komercje – wszystkie uczucia są autentyczne, nic nie jest wyreżyserowane. I dlatego właśnie za tę naturalność, emocjonującą prostotę, oryginalność uwielbiam ten „styl życia” (bo zdecydowanie nie powiedziała bym, że to tylko styl artystyczny – nie dla mnie!).  

Jednak zanim pojawiła się moja „miłość” do flamenco, warto chyba jeszcze wspomnieć o mojej „miłości” do tańca w ogóle. Dokładnie wszystko zaczęło się od tego, że obejrzałam film biograficzny o Pinie Bausch – niemieckiej tancerce i choreografce tańca współczesnego. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam jej choreografie byłam niesamowicie zachwycona. Jednak konsekwencje mojego „zachwytu” nie były wesołe… Ale to jest długa historia, o moim całkowitym zatraceniu w tańcu (na pewno nie było warto, lecz człowiek z natury ciekawy, wszystkiego musi spróbować, prawda?).

Moje zainteresowanie tańcem i muzyką flamenco zaczęło się nieco później. Dokładnie pojawiło się ono, gdy dowiedziałam się, że siostra mojej znajomej tańczy właśnie tym stylem. Najpierw zachwyciły mnie same stroje (szczególnie te faliste suknie i ogromne chusty), później zaczęłam szukać inspiracji w fotografiach (znalazłam mnóstwo zapierających dech zdjęć tancerek flamenco), w końcu zaczęłam oglądać filmy i słuchać utworów do tego tańca.


W muzyce chyba najbardziej fascynują mnie te gitary. Nigdy nie lubiłam utworów „na dwa akordy”, zawsze wolę utwory, które są „bardziej skomplikowane”. Właśnie taka jest muzyka flamenco – tutaj „ręka cały czas jest w ruchu”, utwory zawsze są różnorodne, z wieloma chwytami gitarowymi. Czasami mam nawet wrażenie, słuchając gitarzystów flamenco, że są oni o wiele lepsi od niejednego wirtuoza gitary!  


 
Z kolei sam taniec flamenco zachwyca mnie głównie dzięki tej niezależności, swobodzie ruchów. Podobają mi się te falujące suknie, chusty jak skrzydła anioła, niczym nieskrępowane układy rąk; to wszystko zawsze wprawia mnie w podziw…

Zawsze zastanawiała, a może nawet przyciągała mnie ta pozorna „wolność” w tym tańcu, chociaż sama przekonałam się jak bardzo jest ona niebezpieczna. Taka swoboda zawsze przyciąga ludzi, Jednak nikt specjalnie nie zdaje sobie sprawy, że taki taniec może „pochłonąć całkowicie” osobę, która mu się oddaje. Być może brzmi to bardzo złowieszczo, jakbym była przeciwna takiemu tańcu (i może jestem), ale w rzeczywistości wiem, co mówię, ponieważ sama „zbyt mocno” kiedyś poświęciłam się tej sztuce. Co w konsekwencji doprowadziło do tego, że dzisiaj – autentycznie – boję się tańczyć. Dzisiaj tylko zadowalam się oglądaniem tych cudownych zdjęć i słuchaniem tej fascynującej, nadzwyczajnej muzyki, oglądaniem niepowtarzalnych tańców.

Ostatnio właśnie obejrzałam film „Flamenco, flamenco” w reż. Carlosa Saury. Z pewnością jest to jeden z lepszych filmów, jeżeli ktoś chce lepiej zapoznać się z muzyką i tańcem flamenco. Film ten nie ma co prawda ogólnie zarysowanej fabuły, ale za to posiada to, co dla każdego zainteresowanego tym tematem jest najważniejsze, tzn. w filmie można zobaczyć kilkanaście wspaniałych tańców i utworów flamenco. A dodatkowym plusem jest to, że wszystkie sceny taneczne i muzyka są bardzo różnorodne; powiedziałabym, każdy znajdzie coś dla siebie.


Jednak wiem, że same słowa nie są wstanie odzwierciedlić tego, o czym piszę, dlatego poniżej chciałabym przedstawić Wam kilka zdjęć, które mnie samą niesamowicie zachwycają. A, gdyby kogoś to wszystko zaciekawiło, odsyłam do filmu, o którym wspomniałam – jest on ogólnodostępny w internecie.





Lubicie taniec? Jakie tańce najbardziej Was interesują? Co myślicie o flamenco? 


Sia


 ______________________________
* Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony: pinterest.com
** Nie jestem "znawcą tematu", więc proszę wybaczyć mi mój brak "profesjonalizmu"

8 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc, taniec wgl jest bardzo efektowny i szczerze podziwiam tych ludzi, ich płynne ruchy i energię. I masz racje flamenco ma w sobie coś ujmującego, widać w nim pasję i właśnie tą podziwianą prze ze mnie energię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Flamenco fajna sprawa.
    Podobają mi się te suknie w których występują kobiety.
    Zapraszam na nowy post <3
    bitherphobia.blogspot.com
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, zaskoczyłaś mnie. Te rytmy także mnie ruszają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Generalnie taniec jest czymś przepięknym, a flamenco dodatkowo jest bardzo efektowne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo bym chciała spróbować tego tańca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Flamenco potrafi oczarować, to piękny styl, który aż kipi emocjami i kobiecością. Bardzo mi się podoba. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Flamenco wbrew pozorom potrafi "wydobyć z kobiety wszystkie wdzięki" ;)
    Co do samego tańca - uwielbiam, a szczególnie hip hop! Kiedyś interesowałam się tym bardziej, należałam nawet do zespołu tanecznego ;) Teraz, z braku czasu, musiałam zrezygnować z większości pasji. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę, może nie do tańca, ale do książek <3

    OdpowiedzUsuń