Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

środa, 28 października 2015

Dzień Wszystkich Świętych


Zapamiętajcie raz, a dobrze – w Polsce obchodzimy, Dzień Wszystkich Świetych, nie "Halloween".  Nasi zmarli-święci przyjaciele 

Gdy odchodzi ktoś bliski
to tak jakby nagle
cały świat tracił blask.

Pytamy: „dlaczego?”
Zapominamy o sobie,
pamiętamy tylko o tej
odeszłej osobie. 

Żegnamy ją ze smutkiem,
na myśl przychodzą
wspomnienia
chwil spędzonych razem
 - one zawsze doprowadzają
do łez wzruszenia
i tajemnego cienia uśmiechu.

Tylko, co dalej,
gdy odchodzi ktoś bliski
zostawia nas całkiem
opuszczonych
samych sobie?

W chwilach trudnych
chodzimy na cmentarz.
Ale tam znowu tylko
płyną łzy.

My tu
zmarli tam
My sami
o zmarłych tylko
pamiętamy.

Ale zmarli
nie odchodzą na zawsze:
w Niebie też o nas pamiętają,
w modlitwie
są naszymi wiernymi orędownikami,
tak jak my – czekają na nasze
ponowne spotkanie.
(c) Sia


Wielkimi krokami zbliża się Święto Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny. Jest to czas, w którym szczególnie wspominamy bliskie nam osoby zmarłe. Niestety dzień przed tymi świętami niektórzy obchodzą pogańskie święto tzw. „halloween”.  Halloween to, wbrew pozorom,  jedno z najniebezpieczniejszych zwyczajów obchodzonych w całym roku, dlatego tak ważne jest, by otwarcie mówić o konsekwencjach jakie niesie za sobą ten zwyczaj.

Halloween przyszło do Polski wraz z całą tą „modą z zachodu”. Wiele osób obchodząc „ten dzień” nie zawsze robi to świadomie. Często obchodzimy halloween dla żartów; mówimy, że się z nim nie utożsamiamy, że nie ma ono dla nas większego znaczenia, jest wyłącznie formą rozrywki. Tymczasem nawet ta „niewinna” zabawa może przerodzić się w coś naprawdę niebezpiecznego. Nawet, jeśli to pogańskie święto jest dla nas tylko "mało śmiesznym żartem", może ono wywołać u nas skutki, których sami nie będziemy świadomi.

O powadze niebezpieczeństwa jakie niesie za sobą halloween mówił w ubiegłym roku także papież Franciszek. Zwracał on szczególną uwagę na to jak wielką szkodę ten zwyczaj może przynieść zwłaszcza dzieciom. Dzieci, często nieświadomie, przebierając się w duchy, wróżąc sobie, mogą nawet zostać opętane przez szatana. Dlatego Ojciec Święty zachęca również, by „przebieranie w duchy” zastępować chociażby przebieraniem w świętych oraz czuwaniami modlitewnymi*. W Polsce pomysł Franciszka został przyjęty bardzo pozytywnie, czego przykładem jest to, że w wielu parafiach organizowany jest tzw. „Korowód Świętych”.

Chociaż przyznaję się, że sama kiedyś „bawiłam się” w halloween, dzisiaj jestem stanowczo przeciwna temu wydarzeniu. Przeglądając różne portale internetowe oraz blogi, gdy widzę reklamę halloween, mam ochotę od razu wyjść z danej strony – niezależnie od tego, jak bardzo ciekawa jest na niej treść. Podobnie miałam, gdy miesiąc przed halloween zobaczyłam w sklepie dynie oraz stroje halloween’owe – poczułam się bardzo nieswojo i niepewnie, niemal tak, jakbym nagle zamieszkała na „innej planecie”.

Oprócz wróżb, wywoływania duchów, itp., niebezpieczne może okazać się nawet zwykłe oglądanie horrorów. Sama kiedyś byłam niemal uzależniona od oglądania filmów tego gatunku. Najbardziej przerażające było to, że mimo protestów mamy, „dla relaksu”, potrafiłam oglądać filmy grozy nawet w piątki lub większe święta. Dzisiaj, od początku roku kalendarzowego,  nie oglądam horrorów. Wielu się dziwi, jak i dlaczego tak się stało, a ja po prostu czuję się dobrze, że tak postanowiłam. I choć to wyrzeczenie niejednokrotnie jest dla nie bardzo trudne, jak się okazuje, można  horrory zstąpić ciekawszymi filmami. Zachęcam do tego każdego.


Wracając jednak do Święta Wszystkich Świętych i Zaduszek. Wydaje mi się, że jest to czas zarówno smutny, jak i wesoły. Z jednej strony ciężko jest zapomnieć o zmarłej osobie, z drugiej jednak, ta osoba jest dla nas ciągle ważna, i miłość do niej powoduje, że pamięć o tej osobie w nas nie gaśnie. Nosimy tę osobę stale w sercu, rozmawiamy o niej z bliskimi, wspominamy w modlitwie, zapalamy symboliczny znicz… To wszystko być może tak niewiele, ale zawsze świadczy o tym, że zmarła osoba była dla nas kimś wyjątkowym.

O kimś, kto odszedł, ciężko jest zapomnieć. Wielu często mi mówi, że trzeba się z tym po prostu pogodzić… Ale czy o Świętych się zapomina? Tak, jak wspominamy świętych, tak samo mamy nadzieję, że nasi bliscy także są w Niebie. Bo przecież wszyscy „jesteśmy powołani do świętości”.
I także sam św. Jan Paweł II zachęcał nas: „Nie lękajcie się być świętymi”; mimo słabości, niedoskonałości – każdy, tak jak chociażby św. Paweł, Apostoł Narodów, ma szanse się nawrócić i być świętym.


Gdy tracimy osobę nam bliską i znaną, to wtedy nam cały świat się zawala.
 Pojawia się pytanie: „Dlaczego tak się stało? Dlaczego teraz, a nie później?”
Zaniedbujemy siebie, a mamy cały czas w myślach zmarła osobę.
Gdy przychodzi czas pożegnania 
– ten czas jest najtrudniejszy, bo, wtedy żegnamy nam bardzo bliską, ukochaną osobę –
 jesteśmy przygnębieni i zrozpaczeni. 
Zapominamy o naszych bliskich, zamykamy się w sobie. 
Gdy wszędzie chodzimy, myślimy o tej osobie.
Ale najważniejsze jest, żeby się za tę osobę modlić .
wiersz autorstwa Patrycji Sobiesiak

Piszcie, jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Zachęcam do dyskusji :)

Pozdrawiam,
Sia


________________

14 komentarzy:

  1. Zmarłych lepiej zostawić samych sobie. Nigdy nie wiadomo czy nasze "żartobliwe" zachowanie jakoś ich tu nie ściąga...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastępowanie obrzędów żegnania się ze zmarłymi, tych wszystkich białych nocy jakimiś głupimi żartami z dynią prowadzą donikąd. Psycholodzy dziecięcy biją na alarm! Dzieci trzeba oswajać ze śmiercią.
      A wróżb i wywoływania duchów trzeba unikać.

      Usuń
  2. U mnie będzie bal wszystkich świętych w kościele :)
    A Halloween nie obchodzę ;)
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  3. zgadzam się obchodzimy dzień zmarłych nie siweto duchów

    http://fordonianka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Utrata bliskiej osoby jest bardzo bolesna.
    Właśnie powinno się przywiązywać większą wagę do Wszystkich Świętych. Jest to takie święto, które właśnie pozwala nam przypomnieć sobie o zmarłych.


    http://strongwomeen.blogspot.com/2015/10/ty-tez-mozesz-pomoc.html - zapraszam u nas post z podobną tematyką ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już dość dawno temu straciłam brata w wypadku, mimo tego ból pozostał ten sam i chociaż za nim potwornie tęsknie, bo był dla mnie wzorem, w końcu to starszy brat, który chronił swoją młodszą siostrzyczkę, to nie byłabym zachwycona, gdyby przez jakieś zabawy z duchami jego dusza wróciłaby tutaj. Nie chodzi tu o samo straszenie, a o problemy jego powrotu do jego 'drugiego życia'. Dlatego ja obchodzę święto zmarłych, bo takich ludzi trzeba pamiętać i szanować ich, ich groby, to że odeszli, pielęgnować pamięć o nich, a nie przywoływać ich w głupich zabawach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniały wiersz! :) <3
    Dla mnie osobiście dzień Wszystkich Świętych jest dniem bardzo smutnym. Co prawda powinien to być dla mnie choć w części dzień radosny, ponieważ co roku spotykam się z częścią rodziny, która mieszka po drugiej stronie Polski (widujemy się tylko raz w roku) :/
    Co do Halloween jestem WIELKĄ PRZECIWNICZKĄ tego "święta"... Moim zdaniem to jest wbrew Naszej wiary. Zwykła zabawa w "cukierek albo psikus" przerodziła się w jakąś inwazję... :/ Mam to gdzieś, że opciachem jest, to, że nie daje się "wędrującym" słodyczy (wolę je sama zjeść xd), a oni w odwecie obrzucają posesję jajkami i papierem toaletowym. Co to jest za zwyczaj?! Nie dasz mi słodyczy, to zrobię bałagan na "Twoim podwórku"?! Absurd... Mam nadzieję, że Halloween jak najszybciej przestanie być "modne" i opuści Nasz kraj.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie oglądam horrorów i nie obchodzę Halloween :) Nie dlatego, że mam takie przekonania, po prostu nie czuję potrzeby :)
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  8. generalnie nigdy się w Halloween nie bawiłam i raczej nie zamierzam, chociaż wszelkie przebierane imprezy bardzo lubię. za horrorami nie przepadam, więc oglądam je bardzo rzadko, ostatni kilka lat temu i też uważam, że jest zdecydowanie więcej świetnych rodzajów filmowych, którym można poświęcić większą uwagę. ;)
    a Wszystkich Świętych bardzo lubię, bo zawsze spotykam się z dalszą rodziną i jest naprawdę bardzo sympatycznie. :)
    pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja tam w to nie wierzę, że zabawa w halloween to jest najniebezpieczniejsze święto. grubo z tym przesadzają, to jest zwyczajne święto, gdzie można się przebrać za zmarłych, powspominać ich. nie mówię tego, że nie jestem katoliczką, bo jestem i ja sądzę, że to jest zwyczajne święto...
    healthybeautylifestyle

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jakoś tak nie świętuję... ani po polsku, ani po amerykańsku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak miło przeczytać coś mądrego. Nareszcie post nie emanujący komercją. Strasznie nie podoba mi się ta moda na zagraniczne święta, zwłaszcza jeśli godzą w naszą tradycję i religijność, sporej części społeczeństwa. Można mówić, że każdy ma swój rozum... Ale organizując pod koniec października eventy z duchami w szkołach i przedszkolach uczy się dzieci czegoś co nie jest dobre... I na co wtedy zdadzą się racjonalnie myślący rodzice, kiedy szkoła, media kreaują inny obraz. Pokazują, że przebieranki i kpiny ze śmierci są po prostu dobrą zabawą... Śmieszą mnie wypowiedzi, że jest to nareszcie "wesołe święto" Nie jest nasze. I wcale nie jest wesołe, a raczej mroczne... A potem przychodzą niektórym pomysły z wywoływaniem duchów, opętania i inne dziwactwa, bo naruszamy sferę w którą nie powinniśmy wchodzić. Czcijmy zmarłych, palmy znicze, módlmy się, ale nie róbmy z siebie wariatów. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że są jeszcze osoby, które nie obchodzą halloween. Tak samo jak ty kiedyś się w to bawiłam, ale na szczęście zmądrzałam albo po prostu dowiedziałam się o co w tym chodzi. Najgorsze jest, że nawet w szkole od nauczycieli (zwłaszcza angielskiego) można usłyszeć właśnie, że to tylko zabawa, że jakkolwiek wcześniej było to w jakiś sposób związane z różnymi wierzeniami tak teraz już tak nie jest. Nawet osoby, które, tak myślę, są naprawdę wierzące biorą udział w tej maskaradzie. A przecież mamy własne święto, które przez halloween jest zagłuszane.
    Jeśli masz ochotę to zapraszam na mój post o dniu Wszystkich Świętych:
    http://nerstin.blogspot.com/2015/11/dzien-wszystkich-swietych.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście oprócz osób, które halloween popierają jest jeszcze sporo osób, które odważnie mówią, że to zły zwyczaj i niepotrzebny :)

      Usuń