Prawa autorskie

Wszystkie prace (zdjęcia, kolaże, grafiki, itp.) oraz teksty publikowane na tym blogu są moją własnością (jeżeli jest inaczej wyraźnie to zaznaczam). Kopiowanie i zarządzanie nimi w całości lub w fragmentach bez mojego zezwolenia zabronione.*

*Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tj. Dz. U. Nr 24 poz. 83), jakiekolwiek korzystanie z treści oraz zdjęć tego bloga bez wiedzy właściciela jest zabronione.

czwartek, 20 czerwca 2013

Słońce.!

Hej,
Wielkimi krokami zbliżamy się do… końca roku szkolnego i do wakacji.

18 czerwca – w swoje urodziny  -  skończyłam czytać „Pudełko…”. Książka wydawała się taka straszna, a jednak miała szczęśliwe zakończenie. Słoneczko grzało pięknie i oczywiście nie mogło obejść się bez zdjęć. Chyba mówiłam już, że kocham przyrodę? To właśnie ona natchnęła mnie ostatnio do fotografowania. Po prostu widzę w niej piękno - wszędzie!


Ze zdjęcia nie wiele da się przeczytać… Książka trzymana jedną ręką, w drugiej aparat, trochę nie wygodna pozycja .

wtorek, 18 czerwca 2013

Ostatni Tydzień

Witajcie,

Ten tydzień jest wyjątkowo ciężki - to ostatni tydzień przed konferencją. Ostatni, bo jak wiadomo później już nie ma po co chodzić do szkoły ;) Po wystawieniu ocen tradycyjnie czekają mnie... wagary. Być może już wtedy mój wujek naprawi mi rower, więc będę mogła wybrać się na tę długo wyczekiwaną, wymarzoną wycieczkę rowerową. To będzie najdłuższa i najtrudniejsza wyprawa, ale ja kocham takie piękne, a nawet trochę niebezpieczne przygody...

Niesamowite jak ten czas szybko leci... Ponad tydzień przeżyłam najwspanialszą przygodę, która na długo zapadnie mi w sercu. A to już drugie takie magiczne wydarzenie w tym roku.... To niesamowite, że spełniają się moje najskrytsze marzenia. A jeszcze do nie dawna nic na to nie wskazywało.
Głowę od zawsze mam pełną marzeń i wiem, że wszystkie nigdy się nie spełnią, ale te dwa to już wielki sukces. Dwa, ale te z większych! W życiu nie przypuszczałabym, że to naprawdę jest możliwe. Jednak w obu przypadkach byłam pewna, że się uda.. Co to może oznaczać? Nie należę do typu osób bardzo pewnych siebie, ale te dwie rzeczy były dla mnie wręcz oczywiste. Jak mówi pewna osoba, która również wytrwale dąży do spełniania marzeń: "Dla chcącego nic trudnego" i tego się trzymajmy! Przede wszystkim optymizm, przede wszystkim wiara i  przede wszystkim nadzieja, a wszystko się uda, choć... bywa różnie.
Z planowaniem nigdy nie wychodzi mi najlepiej. Ostatnio chciałam jechać na dwa koncerty. Oba w różnych terminach. Jeden był prawie ostatecznie pewny, co do drugiego - nic nie było oczywiste. Okazało się, że na żaden nie wybrałam się, bo... po prostu się nie udało.

Lata mi mijają, a ja rozwijam się coraz bardziej. Robię duże postępy i sama to zauważam, choć niekiedy mam pewne wahania i nie jestem do tego tak bardzo przekonana. Te wakacje z pewnością będą dla mnie bardzo pracowite, i może właśnie na nich uda mi się osiągnąć to co mam w planach.

Dzisiaj mamy piękny... upał. Siedzę i już gotuję się. Prawie kipię. Jednak to chyba idealna pogoda na robienie zdjęć :) Mam w planach skończyć dzisiaj książkę "Pudełko w kształcie serca". Piękny horror. Moja kuzynka twierdzy, że jest straszny... Dla mnie tylko momentami (np. gdy kula z rewolweru oderwała mu palec..). Nie wiem co ostatnio natchnęło mnie do czytania... Może to, że muszę coś napisać i szukam natchnienia?

Jutro całe szczęście idę na tylko 2 pierwsze lekcje. - Zresztą tak jak dzisiaj- już nie chce chodzić mi się do szkoły... Zresztą to chyba nie jest dziwne..? ;)

Poniżej zdjęcie, które robiłam jakiś miesiąc temu. Miałam taką "wenę zdjęciową". Ale ponieważ zdjęcia robiłam aparatem tylko to jedno wyszło w miarę ciekawie...


SIA

poniedziałek, 3 czerwca 2013

"Warto próbować, pomimo ran..."

Ostatnio czuję, że robię wielkie „pustki” na moim blogu. Zaczęłam już pisać dwa nowe artykuły na bloga, ale ciągle nie mam czasu ich skończyć. Mam nadzieję, że nie zabiorę się za to dopiero na wakacjach… Nie chcę żeby tak się stało, ale teraz nauka, nauka i masa problemów mogą do tego doprowadzić...

Jeszcze do nie dawana uchodziłam za wielką optymistkę, która zawsze pociesza innych, a teraz to chyba sama potrzebuję pomocy. Wierzę, że już niedługo ta zła passa minie. Teraz czeka mnie ogrom pozytywnych emocji. Ale poza tymi emocjami, mam w głowie nowe, niedawno narodzone marzenie (chociaż nie wiem, czy [marzenie] to nie za odważne stwierdzenie. Po prostu chcę. Z jednej strony na pewno będzie to trudne, ale nie niemożliwe. Nie skreśla się niczego na starcie- i tego się będę trzymać..
Skończyłam czytać dwie kolejne książki. Właściwie nie wiem co mnie skusiło, żeby teraz – tzn. w najbardziej intensywnej części roku szkolnego– czytać książki, gdy właściwie mam najwięcej nauki, wszystkie oceny trzeba poprawiać… Ale dam radę! Całe szczęście ten optymizm nigdy we mnie nie zgaśnie. Choć przytłaczają mnie różne wydarzenia, pozytywne i negatywne, gdzieś w środku zawsze będę taka sama- kochająca świat!
W końcu mam aparat i mogę robić zdjęcia… Tylko niestety nie mam na to czasu… Chyba zawsze będę narzekała na ten czasCHCĘ WAKACJE!
Kilka [zdjęć] – jeszcze dawno – udało mi się zrobić, ale tylko jedno wszyło w miarę ciekawie… Więc wstawię tylko jedno ;-)






Sia